Jungle mania

Z zewnątrz prezentuje się okazale – gęsta, bujna, nieprzenikniona. Wewnątrz zaskakuje wątłymi drzewami, sięgającymi ku niebu. Co rusz zwisa jakaś liana, co krok wystaje korzeń. Niby prowadzi nas ścieżka, ale wystarczy obejrzeć się za siebie, żeby zobaczyć jak ginie w labiryncie roślin. Dżungla pochłania obcych – tylko jej mieszkańcy mogą czuć się bezpiecznie. Niepozorny wąż okazuje się jadowitym gadem, a czerwona mrówka kąsa dopóki nie wyzionie ducha. Nikt specjalnie nie interesuje się naszą obecnością. Czasem, gdzieś nad głową przeskoczy małpa. W oddali słychać śpiew ptaków.

O zmroku huk lasu przybiera na sile. Żaby rechocą coraz głośniej, nadając rytm jego nocnemu życiu. Pozostałe (bliżej niezidentyfikowane) zwierzęta wtórują im nieprzerwanie. Dopiero nad ranem odgłosy cichną. Na moment. Wraz z pierwszymi promieniami słońca dzienna zmiana zaczyna swoją wartę. Jaszczurki w pośpiechu przemykają między liśćmi, a liany jeszcze mocniej oplatają konary drzew. Jedynie kwiaty leniwie budzą się ze snu. Z maczetą w dłoni i nadzieją na spotkanie słonia ruszamy z powrotem.

***

From the outside it looks impressive – thick, lush, impenetrable. Inside it surprises with thin trees, reaching towards the sky. We are led by a path, but suffice to look back to see how it disappears in the maze of plants. The jungle sucks strangers in – only its inhabitants can feel safe. A small snake turns out to be a venomous reptile, and the red ant bites until it goes dead. Yet, not a single creature cares about our presence. Sometimes a monkey jumps over our heads. In the distance the birds chirp uninterruptedly.

At dusk the roar of the jungle burgeons with strength. Frogs are croaking louder and louder, giving the rhythm of the night life. Only in the morning the noises subside. For a moment. With the first rays of sun, day shift begins its watch. Lizards flit among the leaves and vines entwine boughs of trees. Only flowers start their day languorously. With machetes in our hands and hope for meeting an elephant we set off a return journey.

_ATE4239

_ATE4240

_ATE4241

_ATE4242

_ATE4243

_ATE4245

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s