Homo homini

Laos – najbardziej zbombardowane państwo na świecie, wciąż kryje pod ziemią miliony niewypałów. Smutna pamiątka wojny wietnamskiej, w której nawet nie był stroną. Od czterdziestu lat śmiercionośna broń zbiera swoje żniwo. Na skutek detonacji, w pogoni za metalem co roku ginie około stu osób. Czterdzieści procent z nich to dzieci. Czasem nie umierają na miejscu. Wykrwawiają się w szpitalach, w których brak surowicy i specjalistycznego sprzętu. Jeśli mają szczęście, tracą jedynie kończyny.

Ktoś obliczył, że gdyby co osiem minut wysyłać jeden w pełni załadowany samolot, dwadzieścia cztery godziny na dobę, przez dziewięć lat nieprzerwanie, można by uzyskać równowartość materiału wybuchowego użytego podczas nalotów. Dzisiaj nie lubię ludzi bardziej niż zwykle.

***

Laos – the most bombed country in the world, still hides millions of unexplosives underground. Sad reminder of the Vietnam War, in which Laso did not even take part. For last forty years lethal weapon has reaped the harvest of many lives. Every year about a hundred people dies. Forty percent of the casualties are children. Sometimes they do not die instantly. They bleed out in hospital where there is neither serum nor specialised equipment. If they are lucky, they lose only limbs.

Someone has calculated that if a planeload of bombs were sent every eight minutes, twenty-four hours a day, for nine years nonstop, it would give the equivalent to explosives used in the bombing missions between 1964-1973. Today, I do not like people more than usually.

_ATE4924-2

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s