Phew!

Końcówka Chin – ledwo żyję. Ponad osiem tysięcy kilometrów w autobusie, pociągu, samolocie, wanie, samochodzie, metrze i na rowerze. Obraz za oknem zmienia się jak w kalejdoskopie. Historia przeplata się z nowoczesnością, natura z kulturą. Trzydzieści dni w ciągłym ruchu.

Przeglądam fotografie z ostatniego tygodnia – nie mają większego sensu. Jedna z gór, trzy z parku krajobrazowego, parę kolejnych z Szanghaju i Pekinu. Im dłużej i intensywniej podróżuję, tym rzadziej wyciągam aparat. Robią to inni. Masowo. Niestrudzenie. Wszyscy dokumentują zapatrzeni w siebie.

***

I am on my way out of China – barely alive. More than eight thousand kilometers in a bus, train, plane, van, car, subway and on a bicycle. The landscape outside the window changes kaleidoscopically. History is intertwined with modernity, nature with culture. Thirty days in constant motion.

I look through photos from last week – they do not make much sense. One is from the mountains, three from the national park, a few others from Shanghai and Beijing. The longer and the more intensive I travel, the less I take out the camera. Others do it. Tirelessly. Self(ie)-obsessed.

_ATE5796

Advertisements

2 thoughts on “Phew!

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s