In-and-Out

Hałas, chaos, przytłaczająca bieda, kąpiele w Gangesie, wszechobecny duch Bollywood, badawcze spojrzenia mężczyzn i krowy przechadzające się środkiem ulicy. Indie, które znam ze zdjęć i opowieści są na wyciągnięcie ręki. Niewiele mnie zaskakuje. Trudno odnaleźć mi się tutaj jako fotografce i podróżniczce. Za bardzo też nie próbuję.

Wydaje mi się, że opuszczam je bez żalu. Jednak w dniu wyjazdu pojawia się coś w rodzaju smutku. Szkoda mi prostych przyjemności dnia codziennego – chaiu z nieopisaną ilością cukru, jogicznej rutyny od zmierzchu do świtu, widoku z okna mojego pokoju. W jakiś sposób Indie we mnie wrosły. W jaki? Nie wiem. Nie sprawdzę tego teraz. Czas goni. Przede mną ostatni miesiąc w Azji. Nepal czeka tuż za rogiem.

***

Noise, chaos, baths in the Ganges, overwhelming poverty, the ubiquitous spirit of Bollywood, inquiring looks from men, and cows strolling down the street. The India I know from pictures and stories is within reach. Nothing really surprises me. I find it hard here to be a photographer and a traveller. I am not even trying.

It seems that I am leaving India with no regrets. But on the day of departure some kind of sadness appears. I realise I am going to miss the simple pleasures of everyday life: chai with an indescribable amount of sugar, yogic routine from dusk to dawn, the view from my window. Somehow India rooted in me. How? I do not know. I do not have time to figure it out now. Nepal is waiting just around the corner. This will be my last month in Asia.

_ATE6782

Advertisements

2 thoughts on “In-and-Out

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s