One hundred years of solitude

Pustynia Atacama – najsuchsze miejsce na Ziemi. Trochę piachu, nieco więcej żwiru, na horyzoncie wulkany. Co jakiś czas z brunatno-brązowego pejzażu wyłaniają się miasta. Dominują gliniane domy oraz blaszana zabudowa. Gdzieniegdzie przebija się roślinność – niewielkie kępki trawy oraz walczące z wiatrem drzewa. Pył nie oszczędza niczego i nikogo.

Na zachodzie pustynia spotyka ocean. Mierzy się potęga dwóch żywiołów – ziemi i wody. Cisza lądu próbuje zagłuszyć szum fal. Pacyfik nie daje za wygraną. Kilkanaście godzin jazdy autobusem spędzam gapiąc się przez okno. Hipnotyzujący obraz.

***

The Atacama Desert – the driest place on Earth. A little bit of sand, a little bit of grit and volcanoes on the horizon. From time to time cities emerge from the fuscous brown landscape. The clay houses and tin buildings prevail. Small tufts of grass and indefatigable trees struggle with the wind. Dust does not spare anything and anyone.

In the west the desert meets the ocean. The powers of two elements clash: earth versus water. The silence of land tries to drown out the sound of the waves. The Pacific, however, does not give up. I spend hours sitting and staring at it. I am hypnotized.

_ATE7713

_ATE7717

_ATE7724

_ATE7725

_ATE7742

_ATE7744

_ATE7747

_ATE7754

_ATE7758

_ATE7759

_ATE7825

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s