Gringos in the town

Otuzco – dwadzieścia pięć tysięcy i stu pięćdziesięciu trzech mieszkańców. Poniedziałek wygląda jak reszta tygodnia. Rano dzieci idą do szkoły, nieco później handlarze otwierają sklepy, przed południem na ulicach rozkłada się targowisko. Życie toczy się niespiesznie, a wielkość miasta nie pozwala nikomu na anonimowość.

Bez celu kręcimy się po placu i przedmieściach. Jak inni odpoczywamy w cieniu palm. Choć jesteśmy jedynymi turystkami, nasza obecność nie wzbudza sensacji. Mieszkańcy przyzwyczajeni są do odwiedzin pielgrzymów z całego świata. Czasem tylko komuś się wymknie: „Patrz, gringos!”

***

Otuzco – twenty-five thousand, one hundred and fifty-three residents. Monday, probably, looks like the rest of the week. In the morning children go to school, traders open shops, then a fruit market starts. Life goes on slowly and the size of the town does not allow anyone to stay anonymous.

With no fixed plan we walk around the square and the suburbs, getting some rest in the shade of palm trees. Although we are the only tourists, our presence does not raise too much of interest. The citizens seem to be used to pilgrims coming from all over the world. Only sometimes someone whispers to their neighbour: ‘Look, gringos!’

_ATE7983

_ATE7984

_ATE7987

_ATE7993

_ATE7994

_ATE8005

_ATE8017

_ATE8028

_ATE8027

_ATE8041

_ATE8044

Advertisements

5 thoughts on “Gringos in the town

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s